Całkiem przypadkiem natrafiłam na ten film w czeskiej telewizji, co mnie bardzo ucieszyło, bo obejrzeć chciałam już dawno. Świetnie zobaczyć dobry czeski film po czesku w Czechach. Właściwie to chyba zrozumiałam przekaz, ale czasem dochodziły do mnie połowy zdania co mnie trochę w desperację zaganiało momentami. Jest jeszcze jedno ALE, bo widziałam tylko połowę filmu, za późno do mnie dotarło, że jest taka okazja niepowtarzalna.
Muzykę dobrą przy okazji w filmie owym serwują ku uciesze widza.
Poza tym, powrócę jeszcze do wycieczki na pocztę. Tak w razie czego, jakby co, to jednak zawsze ze sobą zabierajcie paszport, bo nie wszyscy są doinformowani, że dowód to też dokument. Bo np. pani w okienku stwierdziła, że to co to ma być? Że to niby ma być dokument? I że co ja niby chce? Że ja to ja naprawdę?
Poza tym, np. w Wielkiej Brytfanii też w niektórych sklepach można nie zakupić alkoholu, bo akceptowane są tylko paszporty. Taki urok, najbardziej masakryczne zdjęcia ludzie mają w paszporcie i jeszcze nim każą wymachiwać na prawo i lewo. Toż to skandal.
Hahha. Długi weekend. To sobie odbije Polskie Niepodległości Święto 11 Listopada, kiedy to ja biedna musiałam pracować!
Dobrou!
czwartek, 13 listopada 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz